Ruch kompetencji

Ruch kompetencji może przybierać różne formy. Ich rola kwalifikacyjna zależy jednak od założonego pojęcia dekoncentracji - nie każde bowiem przekazanie kompetencji można uznać za przejaw dekoncentracji w sensie ustrojowym, tu przyjętym. Dotyczy to zwłaszcza kwestii, czy przekazanie kompetencji oznacza jej utratę (przeniesienie), czy też wykonywanie w imieniu organu przekazującego (zastępstwo). Niewątpliwie więc, postacią dekoncentracji jest zastępstwo w formie bezpośredniej, obejmującej pełnomocnictwo (np. ustanowienie pełnomocnika rządu do wydzielonych spraw) oraz przedstawicielstwo, gdy umocowany ustawowo podmiot (np. wojewoda) działa w imieniu i na rachunek organu nadrzędnego (Rady Ministrów). Nie sądzę natomiast, aby można byto uznać za postać dekoncentracji zastępstwo w formie pośredniej: zarząd komisaryczny (przejęcie kompetencji podmiotu działającego nieskutecznie, np. w wyniku zawieszenia organów gminy) oraz zarząd powierniczy (przejęcie kompetencji podmiotu działającego niegospodarnie). Nie jest też dekoncentracja w sensie ustrojowym przeniesienie kompetencji, prowadzące do ich utraty. Formy przeniesienia kompetencji: delegacja i dewoiucja są konstrukcjami proceduralnymi i oznaczają przeniesienie kompetencji organu w danej sprawie, nie naruszając struktury kompetencji, a zatem pozycji ustrojowej organu.